close

  • Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć

     

  • INFORMACJE EKONOMICZNE

  • wersja PDF

    Biuletyn Ekonomiczny 4/2017

     

    Podstawowa stopa procentowa bez zmian. Rada Monetarna Węgierskiego Banku Narodowego (MNB) nie zmieniła wysokości podstawowej stopy procentowej, pozostawiając ją na poziomie 0,9%.

     

    W styczniu 2017 roku produkcja przemysłowa odnotowała wzrost r/r na poziomie 6,5% (po wyeliminowaniu czynników kalendarzowych produkcja wzrosła o 1,6%). W stosunku do poprzedniego miesiąca, po wyeliminowaniu czynników sezonowych i kalendarzowych, wskaźnik produkcji był niższy w styczniu 2017 roku o 0,5% r/r. Wolumen eksportu produktów przemysłowych był wyższy w styczniu o 8,6% r/r, a sprzedaży krajowej produktów przemysłowych był wyższy o 7,6% r/r. (KSH)

     

    Ceny artykułów konsumpcyjnych w lutym 2017 roku były wyższe w stosunku do cen z lutego 2016 roku o 2,9%. Ceny żywności były wyższe o 1,9%, przy czym zdrożały sery o 5,7%, mięso wieprzowe o 10,0%, cukier o 14,0%, żywność sezonowa (ziemniaki, świeże owoce, warzywa) o 4,9%, staniały natomiast mięso drobiowe o 17,4%, jaja o 7,2%. Alkohol i wyroby tytoniowe zdrożały przeciętnie o 2,8%. W porównaniu z poziomem sprzed roku koszty energii dla gospodarstw domowych nieznacznie wzrosły o 0,3%, a ceny paliw wzrosły o 19,9%. Ceny odzieży zdrożały o 0,6%, usług o 1,5%, a dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku były niższe 0,4%. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny artykułów konsumpcyjnych w lutym 2017 roku były wyższe o 0,4%. (KSH)

     

    W okresie grudzień 2016 - luty 2017 roku bezrobocie na Węgrzech spadło do 4,4% r/r (i było o 1,7% niższe r/r). W badanym okresie liczba bezrobotnych stanowiła 203 tysiące osób i była o 73 tys. osób niższa niż rok wcześniej. W grupie wiekowej 25-54 lat bezrobocie spadło o 1,6% r/r i wyniosło 3,9%, w grupie wiekowej 55-64 skurczyło się o 1,4% do również 4,2%, a wśród osób młodszych (15-24 lat) wyniosło 11,1% i obniżyło się o 3,2% w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku. Spośród ogółu bezrobotnych 47,2% poszukiwało pracy przez okres dłuższy niż rok, a przeciętny okres przebywania bez zatrudnienia wynosił 17,8 miesięcy. (KSH)

     

    W okresie grudzień 2016 - luty 2017 roku zatrudnionych (w wieku 15-74 lat) na Węgrzech było 4.371,5 tysiące osób, co oznacza o 130 tysięcy osób więcej niż rok wcześniej (wzrost o 3,1%). W badanym okresie na rynku pierwotnym zatrudnienie znalazło 144,5 tys. osób więcej r/r (w sumie pracuje na nim 4 052,6 tys.), w ramach programów prac publicznych odeszło z pracy 13,9 tys. osób r/r (w sumie pracuje w nich 204,6 tys.), a o 0,5 tys. r/r osób spadła liczba Węgrów pracujących za granicą (w sumie oficjalnie pracuje zagranicą 114,4 tys.). Wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 15-64 lat (4 326 tys.) wzrósł do 67,1% (o 2,4% r/r). (KSH)

     

    W styczniu 2017 roku ceny produkcji sprzedanej przemysłu były wyższe o 2,2% w stosunku do stycznia 2016 roku. Ceny sprzedaży krajowej w styczniu wzrosły o 4,3% r/r, a sprzedaży na eksport o 1,2% r/r. (KSH)

     

    Węgierski przemysł budowlany odnotował w grudniu 2016 roku spadek o 14,9% w porównaniu z grudniem 2015 roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem po wyeliminowaniu czynników sezonowych i kalendarzowych odnotowano wzrost o 1,4%. W całości 2016 roku produkcja budowlana była niższa o 18,8% r/r. W grudniu produkcja budynków obniżyła się o 5,8% r/r, a wykonanie robót budowlanych innego typu spadło o 25,5% r/r. W stosunku do grudnia 2015 roku w grudniu 2016 roku portfel nowych zamówień na roboty budowlane był wyższy o 114,1% (zamówienia na budowę budynków wzrosły o 34,3%, a na wykonanie innego typu robót budowlanych o 172,7%), a skumulowana liczba zamówień na koniec miesiąca była wyższa o 89,0% r/r. (KSH)

     

    W styczniu 2017 roku wartość węgierskiego eksportu wyniosła 7.710 mln EUR (wzrost wolumenu o 10,8% r/r), a importu 7.077 mln EUR (wzrost o 10,1% r/r), co oznacza, że - dodatnie dla Węgier - saldo obrotów handlowych ukształtowało się na poziomie 633 mln EUR (wzrost o 16 mln EUR r/r). (KSH)

     

    W styczniu 2017 roku wolumen obrotów handlu detalicznego wzrósł o 4,8%, a po wyeliminowaniu czynników kalendarzowych wzrósł o 3,8% r/r. Wartość obrotów handlu detalicznego po cenach bieżących (w tym również internetowego i wysyłkowego) w styczniu 2017 roku wyniosła 699 mld HUF. (KSH)

     

    W stosunku do stycznia 2016 roku ceny produktów rolnych spadły w styczniu 2017 roku o 2,6%, przy czym ceny upraw roślinnych spadły o 8,9% r/r, a zwierząt żywych i produktów pochodzenia zwierzęcego wzrosły o 9,6%. (KSH)

     

    Wynagrodzenia w styczniu 2017 roku o 10% wyższe r/r. W styczniu br. średnie płace brutto wzrosły na Węgrzech o 10% w porównaniu z podobnym okresem poprzedniego roku. Na wzrost płac wpływ miały 15- i 25-procentowe podwyżki płac minimalnych oraz gwarantowanych świadczeń dla pracowników wykwalifikowanych i uporządkowanie systemu płac w części sektora budżetowego, m.in. w służbie zdrowia i instytucjach kultury. W wyniku wzrostu średnia płaca brutto osób zatrudnionych na pełnym etacie w przypadku firm zatrudniających co najmniej 5 pracowników, w instytucjach budżetowych i w organizacjach non-profit wyniosła średnio 273 800 HUF (ok. 3830 zł), a średnia płaca netto w gospodarce narodowej (liczona bez ulg rodzinnych) wzrosła również o 10% - do poziomu 182 100 HUF (ok. 2550 zł). Bez uwzględnienia osób zatrudnionych w ramach programów prac publicznych średnia płaca brutto w sektorze prywatnym wynosi 287 600 HUF, tj. ok. 4025 zł (wzrost o 9% r/r, netto 191 200 HUF, czyli ok. 2675 zł), w budżetówce – 293 800 HUF, tj. ok. 4115 zł (wzrost o 12,2% r/r, netto 195 300 HUF, czyli ok. 2735 zł), w badanych organizacjach non-profit – 260 600 HUF, czyli ok. 3650 zł (wzrost o 9,7% r/r, netto 173 300 HUF, czyli ok. 2425 zł). Przeciętnie w całej gospodarce narodowej średnia płaca brutto wynosi 288 200 HUF, tj. ok. 4035 zł (wzrost o 9,8% r/r, netto – 191 600 HUF, czyli ok. 2680 zł).  Jak wynika z badań GKI przeprowadzonych w lutym br., podwyżki płac minimalnych najbardziej dotykają małe i średnie przedsiębiorstwa. Generalnie zasadą jest, że im mniejsza jest dana firma, tym większej liczby pracowników dotyczy wzrost płacy minimalnej. W firmach zatrudniających poniżej 20 osób podwyżką płacy minimalnej zostanie objęte 29% pracowników, w zatrudniających od 20 do 50 osób - 23%, a w przedsiębiorstwach z załogą powyżej 50 osób już tylko 14%. W przypadku gwarantowanych świadczeń pracowników wykwalifikowanych jest to odpowiednio 31%, 21-25%, 15%. Poszczególnych branż przemysłu podwyżki dotyczą w różnym stopniu: największe trudności związane z obowiązkowym wzrostem płac minimalnych odnotowuje przemysł lekki (tutaj 37% pracowników zatrudniona jest na płacę minimalną, a 35% na gwarantowanym minimum dla wykwalifikowanych pracowników), przemysł spożywczy – odpowiednio 28% i 32%, handel - 28% i 24%, przemysł budowlany - 27% i 35%, usługi biznesowe - 20% i 24%, przemysł przetwórczy - 19% i 19%, maszynowy - 16% i 12%, chemiczny - 15% i 15%, metalowy - 13% i 16%. Jak podaje Eurostat, na Węgrzech w IV kwartale 2016 roku koszty pracy przypadające na jedną godzinę pracy były o 6,3% wyższe r/r, za sprawą czego Węgry są piątym najszybciej drożejącym krajem UE z punktu widzenia zatrudnienia (Polska – wzrost o 5,4% r/r). W regionie Europy Środkowo-Wschodniej prawie każdy kraj jest dotknięty brakiem siły roboczej, co jest głównym powodem rosnących kosztów zatrudnienia. Przy tym w krajach tych nadal siła robocza jest relatywnie tania w porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej.

     

    Prognoza instytutu Pénzügykutató. Według Instytutu Badań Finansowych (Pénzügykutató) dynamika węgierskiej gospodarki może wzrosnąć w br. o ponad 4,2%, lecz przyczyny tego będą raczej techniczne, ponieważ ubiegłoroczny wzrost był prawdopodobnie niższy niż 1,9-2%, co wynika z korygowanych danych inwestycyjnych za 2016 rok. Centralny Urząd Statystyczny (KSH) przedstawi ostateczne dane dot. wzrostu PKB w 2016 roku dopiero we wrześniu 2017 roku. W 2016 roku dynamika gospodarki węgierskiej spowolniła i była najniższa w regionie, o niewiele przekroczyła średnią unijną. Z powodu zahamowania napływu środków unijnych inwestycje spadły o 20%. Poziom inwestycji jest niebezpiecznie niski i może się stać trwałą przeszkodą dla węgierskiej gospodarki w dogonieniu reszty Unii Europejskiej. Dobrze pokazuje to niekorzystne uzależnienie węgierskiej gospodarki od unijnych środków pomocowych. W takich warunkach dynamika PKB spowolniła do 2%, co z jednej strony przy braku środków unijnych można by uznać za wynik dobry, z drugiej jednak inne kraje regionu również funkcjonowały w podobnej rzeczywistości, a to na Węgrzech odnotowano najgorsze wyniki zarówno pod względem inwestycji, jak i wzrostu PKB. 2-procentowy wzrost PKB jest przede wszystkim wynikiem 4-procentowego wzrostu konsumpcji, wspieranej m.in. przez działania rządowe zmierzające w kierunku podwyższenia płac w niektórych sektorach sfery budżetowej, jak i przez niezwykle niski poziom bazowej stopy oprocentowania, której celem jest właśnie wzmocnienie konsumpcji, dającej impuls wzrostowy dla gospodarki. Zdaniem analityków Pénzügykutató, przy powolnym tempie wzrostu gospodarka Węgier wykazuje dobre wskaźniki równowagi, czy to pod względem inflacji, czy deficytu budżetowego, czy bilansu płatniczego (spora nadwyżka). Te czynniki odegrały dużą rolę w podniesieniu ratingów Węgier do kategorii zalecanej do inwestycji, ale wskazują też na to, że brakuje prawdziwych motorów wzrostu gospodarki. Przy niskim poziomie inwestycji i tempa wzrostu powyższe wskaźniki równowagi oddziałują także negatywnie. Pozytywnym zjawiskiem jest wzrost zatrudnienia: tylko w ubiegłym roku powstało 140 tys. nowych miejsc pracy i już nie tylko programy prac publicznych podwyższały liczbę miejsc pracy, lecz także sektor prywatny. Jednocześnie jednak wzrost zatrudnienia powiązany jest z pogarszającą się produktywnością, pociągającą za sobą też pogorszenie konkurencyjności. Wymienione zjawiska powinny były wzmocnić walutę krajową, lecz forint pozostał słaby – analitycy podejrzewają tu ingerencję banku centralnego. W 2017 roku dynamika wzrostu gospodarki zwiększy się, może przyśpieszyć powyżej 4%, w czym dużą rolę odegrają zarówno na nowo napływające środki unijne, jak i luźniejsza polityka budżetowa przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na wiosnę 2018 roku. Wzrost w bieżącym roku będzie już jednoznacznie wzrostem forsowanym, „wymuszonym”, bo przesłanki zrównoważonego wzrostu nie są realizowane. Gospodarka węgierska jest w stanie wzrastać za sprawą wzrostu zatrudnienia, przy pogarszającej się produktywności. Także po stronie inwestycyjnej nie dominują decyzje własne przedsiębiorstw, a inwestycje rządowe, finansowane ze środków unijnych, które jednak nie podwyższają konkurencyjności lub czynią to tylko w niewielkim stopniu. Według Pénzügykutató, mimo prowadzonej przeciwko Brukseli „walki o wolność gospodarczą” zależność gospodarki węgierskiej od środków unijnych jest mocna, co będzie w perspektywie długookresowej przeszkodą dla wzrostu wówczas, gdy tych środków zabraknie lub trafi na Węgry znacząco mniej. Gospodarka węgierska nadal cierpi na brak kapitału, w dużym stopniu uzależniona jest od inwestycji zagranicznych i choć w minionych latach skłonność krajowych inwestorów do lokowania swego kapitału za granicą wzrosła, to jednak nie idzie z tym w parze wzrost zagranicznych inwestycji kapitałowych na Węgrzech. Niebezpieczne może się stać także poważne uzależnienie wzrostu gospodarczego od przemysłu motoryzacyjnego. Ta branża, wraz z dostawcami, daje 30% produkcji węgierskiego przemysłu przetwórczego i podobny jest też jej udział w eksporcie. Jeśli pogorszy się pozycja przemysłu samochodowego, wpłynąć może to zarówno na obroty w handlu zagranicznym, jak i na wzrost PKB. Ukształtowały się takie związki przyczynowe i uzależnienia, które - mimo woli rządu węgierskiego - wskazują na to, że gospodarka węgierska nie jest autonomiczna. Co więcej, antyunijna postawa rządu jest kontrproduktywna, bo tworzy bariery dla inwestycji kapitału aktywnego. Po drastycznym spadku w ubiegłym roku, inwestycje w 2017 roku ponownie wzrosną, podczas gdy dynamika konsumpcji gospodarstw pozostanie na poziomie ok. 4%. Wskaźniki równowagi pozostaną korzystne, przy drobnym zmniejszeniu ich poziomu. Płace wzrosną w dużym stopniu z powodu podwyżek płacy minimalnej i świadczeń gwarantowanych dla pracowników wykwalifikowanych – w rezultacie płace realne wzrosną powyżej 7%, przy rosnącej inflacji, która wzrośnie z 0,4% w 2016 roku do 2,7% w br. W bieżącym roku powstać może 100 tys. nowych miejsc pracy. Stopa bezrobocia obniży się do 4,3%, co jest niskim poziomem, ale jednocześnie stopa zatrudnienia na Węgrzech też jest jedną z najniższych w UE. W ubiegłym roku deficyt wyniósł 1,3% PKB, a w 2017 roku - według zapowiedzi rządu - wzrośnie do 2,4% PKB.

    Prognoza instytutu Pénzügykutató

     

    2016

    2017

    PKB

    +2%

    +4,2%

    Inwestycje

    -15,5%

    +18%

    Konsumpcja gospodarstw

    +4,2%

    +4,1%

    Płace realne

    +7,4%

    +7,1%

    Rata bezrobocia

    +5,1%

    +4,3%

    Eksport

    +2,9%

    +4%

    Import

    +1,5%

    +6%

    Nadwyżka obrotów handlowych (mld EUR)

    9,935

    8,670

    Deficyt budżetowy (jako % PKB)

    1,6%

    2,4%

    Inflacja

    +0,4%

    +2,7%

    Zadłużenie (jako % PKB)

    74,1%

    72,4%

    Nominalne PKB (bln HUF)

    35,001

    37,456

     

    Marcowa prognoza Instytutu Badań nad Gospodarką (GKI). Według marcowego raportu Instytutu Badań nad Gospodarką (GKI) dynamika PKB Węgier w 2016 roku ukształtowała się na poziomie 2%, zgodnie z prognozą instytutu. Szybko rosła też konsumpcja oraz nadwyżka eksportu – w ramach tej ostatniej eksport towarów był o 3% niższy, a eksport usług o 4% wyższy od importu. Inwestycje odnotowały duży spadek – w sektorze budżetowym o 60%, w prywatnym o blisko 10%. Dzięki sprzyjającej pogodzie rolnictwo wzrosło o 17%, o 6% większy był też sektor handlu i turystyki. Fatalny rok odnotował natomiast przemysł budowlany (spadek o 18%), także sektor finansowy znalazł się pod kreską (-1%). Instytut GKI, głównie z powodu bazowego oddziaływania znacznie słabszej niż wcześniej zakładano wydajności inwestycyjnej, zmodyfikowała swą prognozę wzrostu PKB na 2017 i 2018 rok. W bieżącym roku spodziewa się dynamiki na poziomie 3,2%, a w przyszłym roku 3,5%. W 2017 roku instytut zakłada dalszy wzrost konsumpcji i początek wzrostu inwestycji. Wyższe będzie też tempo wzrostu importu niż eksportu, a proporcje wymiany handlowej nieco się pogorszą. W 2018 roku dynamika konsumpcji nieco spowolni, zaś tempo wzrostu inwestycji znacznie przyśpieszy. W ramach skromnego, w porównaniu z poprzednimi latami 1-procentowego wzrostu produkcji przemysłowej w 2016 roku bardzo dobra, znacznie przewyższająca przeciętny wzrost okazała się dynamika w przemyśle IT (9%), produkcji urządzeń elektrycznych oraz w przemyśle drzewnym, papierniczym i drukarskim (6%). Przemysł motoryzacyjny znajdował się praktycznie w stagnacji. Sprzedaż produktów przemysłowych w ubiegłym roku zmalała o 0,2%, z czego eksport wzrósł o 0,4%, sprzedaż krajowa była zaś niższa o 1,2%. W styczniu br. produkcja przemysłowa w porównaniu z grudniem 2016 w zasadzie odnotowała stagnację, zaś szybki wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem był rezultatem większej liczby dni roboczych. Produkcja przemysłowa w 2017 roku wzrośnie o 3,5%, w 2018 roku – o 4%. Dla przemysłu budowlanego rok 2016 był fatalny – produkcja obniżyła się o blisko 19%, głównie z powodu spadku rynku zamówień publicznych. Uzależnienie od środków unijnych wielu producentom utrudnia racjonalne gospodarowanie mocami produkcyjnymi. W minionym roku oddano do użytku blisko 10 tysięcy nowych mieszkań, co oznaczało wzrost o 31%. Liczba mieszkań zbudowanych przez sektor prywatny wzrosła dwukrotnie. Wartość skumulowanej liczby zamówień całego przemysłu budowlanego była wyższa na koniec ubiegłego roku o 89%, a liczba wydanych zezwoleń budowlanych o 81% r/r. W przemyśle budowlanym w 2017 roku spodziewany jest wzrost rzędu 10%, w 2018 roku – o 12%. W sektorze rolniczym po wyjątkowo urodzajnym 2016 roku, w bieżącym roku prawdopodobny jest „naturalny spadek”. Dynamika obrotów handlu detalicznego w styczniu br. pozostała na podobnym poziomie jak w 2016 roku (wówczas 4,6%). We wspomnianym miesiącu sprzedaż wzrosła o 4,7% r/r, a liczona osobno sprzedaż paliw – o 6,4%. W bieżącym, jak i w przyszłym roku GKI spodziewa się dynamicznego wzrostu obrotów. Ubiegły rok był dobry dla branży turystycznej, ponadprzeciętne tempo wzrostu wykazała też branża teleinformatyczna (4%). Niższy od spodziewanego okazał się wzrost branży nieruchomości (1%). W latach 2017-2018 te wyżej wymienione sektor oraz branża transportowa mają rozwijać się w przyśpieszonym tempie. W nieco odmiennej sytuacji się znajdują usługi finansowe. Sektor ten od 2010 roku tkwi w permanentnym kryzysie i – poza rokiem 2015 – z roku na rok malała jego wydajność. Ponieważ w bieżącym roku zwiększy się skumulowana wartość kredytów udzielonych gospodarstwom domowym i przedsiębiorstwom, jest nadzieja, że zaowocuje to wzrostem całego sektora. GKI spodziewa się tutaj w 2017 roku 2% wzrostu, w 2018 roku - 3%. Stopa bezrobocia pomiędzy listopadem 2016 i styczniem 2017 roku wyniosła 4,3% i była o 1,8% niższa niż rok wcześniej. Statystyka pokazuje jednak znacznie lepszy obraz od rzeczywistego. W 2016 roku liczba zatrudnionych wzrosła o 2,9%, zaś bez uwzględnienia osób pracujących w ramach programów prac publicznych o 2,7% r/r. Zamiar zatrudnienia pracowników w przemyśle po trzymiesięcznej poprawie w lutym ponownie obniżył się do poziomu z października 2016 roku. Mniejsza była chęć do zatrudniania nowych pracowników w branżach handlowej i usługowej, większa w przemyśle budowlanym. Liczba zatrudnionych w 2017 roku wzrośnie prawdopodobnie o 2%, w 2018 roku – o 1%. Inflacja po średniej 0,4% w ubiegłym roku w styczniu br. przyśpieszyła do 2,3%, a w lutym do 2,9%, przez co w pierwszych dwóch miesiącach 2017 roku ceny wzrosły o 2,6% (aż o 7,8% wyższe były ceny paliw). GKI w całym roku spodziewa się podobnej inflacji – na poziomie ok. 2,5%. Jej tempo uzależnione będzie przede wszystkim od kształtowania się cen energii na rynku światowym oraz od oddziaływania inflacyjnego po stronie kosztów i siły nabywczej obywateli Węgier przy szybko rosnących dochodach krajowych. Kontynuacja redukcji kosztów energii wywrze prawdopodobnie jedynie symboliczny wpływ. Rzeczywista konsumpcja gospodarstw domowych w 2016 roku wzrosła o 4,2%, w tym konsumpcja z tytułu zakupów o 4,9%. Dynamiczny wzrost krajowych dochodów ze stosunku pracy, wzrost liczby i wartości kredytów oraz wzmocnienie się skłonności do robienia zakupów uprawdopodabnia przyspieszenie konsumpcji w 2017 roku do poziomu ok. 5%. Tempo wzrostu nieco się zmniejszy w 2018 roku (do 4%), lecz społeczne odczucie wzbogacania się pozostanie. W ubiegłym roku akumulacja środków trwałych spadła o 15,5%, a inwestycje o 20%, przekraczając tym wszelkie wcześniejsze oczekiwania. Inwestycje państwa zmalały o 60%, ale spadki odnotował także sektor prywatny – tu inwestycje były niższe o 10%. W 2017 i 2018 roku GKI spodziewa się intensywnego wzrostu zarówno w budżetówce, jak i wśród przedsiębiorstw prywatnych. Węgierski Bank Narodowy (MNB) w lutym nie zmodyfikował bazowej stopy procentowej. Stopa referencyjna rocznych państwowych papierów wartościowych także w lutym pozostała na niskim poziomie (0,21%). Wraz ze zbliżaniem się wyborów parlamentarnych (wiosna 2018) wydatki państwa prawdopodobnie się zwiększą, przy czym rząd utrzyma deficyt budżetowy poniżej 3% PKB zarówno w 2017, jak i w 2018 roku. Według danych MNB zadłużenie państwa obniżyło się w 2016 roku o 0,8% do 73,9% PKB, a w bieżącym roku według GKI spadnie do 73,2%, w przyszłym – do poziomu 71,5% PKB.

     

    Raport OECD „Going for Growth” nt. Węgier. Zdaniem OECD należy zredukować obciążenia administracyjne środowiska biznesowego, bo zawiłe i często zmieniające się przepisy prawne minimalizują chęć do inwestowania i konkurencyjność sektora prywatnego. I choć w ostatnich latach nastąpił pewien postęp, to jednak dalej należałoby zwiększać przejrzystość oraz stabilność polityki regulacyjnej i podjąć dalsze wysiłki na rzecz redukcji biurokracji. W zakresie ochrony konkurencji OECD zalecałby, by Urząd Ochrony Konkurencji systematycznie opiniował przygotowywane przepisy prawne i sugeruje utworzenie nowego urzędu antykorupcyjnego. Organizacja jest zdania, że nawet jeśli do 2022 roku wiek emerytalny podwyższony zostanie do 65 lat, to i tak aktywność emerytów jest obecnie niska. Wiek emerytalny powinien być podwyższany równolegle do wzrostu poziomu spodziewanego wieku życia, zaś program Kobiety40 (umożliwiający kobietom odejście na wcześniejszą emeryturę przed ukończeniem wieku emerytalnego w razie przepracowania 40 lat) powinien zostać zlikwidowany. OECD odniosło się też do skuteczności edukacji, słabych wyników testów PISA węgierskich uczniów oraz do niskiego odsetka osób kończących szkoły wyższe i braków kształcenia zawodowego, powodujących nierówności w edukacji oraz niski wzrost produkcyjności. Wśród zaleceń występują lepsze nauczanie podstawowych umiejętności oraz przemyślenie od nowa kształcenia konkretnych zawodów. Odnośnie tego ostatniego OECD krytykuje fakt redukcji nauczania podstawowych umiejętności na rzecz praktyk zawodowych. OECD wzmocniłoby też konkurencję w sektorze usług. Jej zdaniem w handlu detalicznym niedostateczna konkurencja odwleka wprowadzenie nowych produktów i technologii, co powoduje słaby wzrost produkcyjności. W niektórych sektorach należałoby zlikwidować regulacje opierające się na wyjątkach i należałoby stworzyć nowoczesne ramy prawne opierające się na konkurencji. OECD zaleca surowszą ocenę fuzji przedsiębiorstw powodujących koncentrację rynkową, zmniejszenie ograniczeń przy wejściu na rynek handlu detalicznego oraz uczynienie owych ograniczeń jednoznacznymi (np. modyfikacja zakazu budowy centrów handlowych, tzw. plaza stop). Organizacja rekomenduje też redukcję klinu podatkowego, ponieważ w przypadku osób o niskich dochodach klin podatkowy jest bardzo wysoki w porównaniu do innych państw, co obniża motywację do pracy i popyt na siłę roboczą. OECD poleca zmniejszenie klinu podatkowego w przypadku osób o niskich dochodach poprzez redukcję stawki podatku socjalnego pracodawców oraz wprowadzenie kwoty wolnej od podatku (de facto zlikwidowanie liniowego PIT). Resort gospodarczy odnosząc się do tego postulatu powołał się na program ochrony miejsc pracy, obniżający obciążenia podatkiem socjalnym w chronionych grupach wiekowych i społecznych, który realizuje obniżkę klinu podatkowego tych grup społecznych (matki po urlopie macierzyńskim, osoby z niskim wykształceniem, po 55. roku życia, przed 25. rokiem życia itp.).

     

    Nowe przepisy wymierzone w międzynarodowe sieci handlowe. Rząd przygotował pakiet rozwiązań prawnych, które uderzą finansowo w międzynarodowe sieci handlowe (materiał zatytułowany jest „O wykonaniu niektórych działań odnośnie ochrony konsumentów oraz pracobiorców w związku z planowaną akcją w zakresie polityki handlowej”). Uzasadnienie projektu wielokrotnie powołuje się na eksponowany przez prorządowe media w ostatnich tygodniach temat różnic w składzie i jakości produktów żywnościowych tych samych marek w krajach Europy Środkowej i na Zachodzie. Szef Kancelarii Premiera János Lázár już w połowie lutego br., kiedy pojawił się temat różnic w składzie produktów na Zachodzie i w Europie Środkowej (tuż po przeprowadzonych w tym zakresie przez NÉBIH, czyli Narodowy Urząd Bezpieczeństwa Łańcucha Żywieniowego, analizach i testach produktów spożywczych) zapowiedział przedstawienie przez rząd nowego pakietu na rzecz uzyskania „zdrowszej struktury w krajowym sektorze handlowym”. Przedstawiał to wówczas jako kontynuację działań przeciwko międzynarodowym sieciom handlowym z 2010 roku. Mowa jest o kilku planowanych rozwiązaniach:

    1. Na podstawie ustawy o korzystaniu ze środowiska albo ustawy o handlu (decyzja jeszcze nie zapadła) miałaby zostać wprowadzona opłata z tytułu ochrony środowiska od parkingów sieci handlowych. Przed wprowadzeniem opłaty obliczono by, ile dokładnie parkingów istnieje na Węgrzech, lecz wysokość opłaty zostałaby ustalona w ten sposób, by rocznie sieci zobowiązane były uiścić w sumie 20 mld HUF. Zwolnienie z opłaty otrzymałyby jedynie sklepy usytuowane w miejscowościach z liczbą mieszkańców poniżej 2000 osób.
    2. Znowelizowana miałaby zostać ustawa o reklamie – w taki sposób, by sklepy sprzedające artykuły codziennego użytku/spożycia mogły przeznaczyć maksymalnie 0,5% swych przychodów na reklamę, za sprawą czego konsumenci bardziej świadomie będą mogli dokonywać wyboru spośród produktów oraz poprawi się niekorzystna sytuacja mniejszych sklepów w walce konkurencyjnej o konsumentów. Regulację wydatków reklamowych proponowany pakiet uzasadnia tym, że duża liczba reklam, w tym szczególności gazety reklamowe, zanieczyszczają środowisko „w znacznej mierze utrudniając konsumentom możliwość stania się świadomym nabywcą”. To zaś, że sieci owe „nadużywają” swej „przewagi marketingowej” stawia w bardzo niekorzystnej sytuacji mniejsze sklepy, które nie posiadają tylu środków na reklamy. Według projektu pakietu oferowanie bezpłatnych usług dowozu autobusowego do konkretnej placówki sieci również zaklasyfikowane zostałoby jako reklama. W uzasadnieniu tego zapisu rząd tłumaczy, że autobusy takie wywierają wpływ na konsumentów i wprowadzają ich w błąd, zanieczyszczają środowisko i wyrządzają szkody transportowi publicznemu.
    3. W planach jest wprowadzenie obowiązku zwiększenia liczby personelu sieci handlowych z branży FMCG, gdyż – według rządu – sieci te nie zatrudniają odpowiedniej ilości osób, z powodu czego „konsumenci w wielu przypadkach nie mogą otrzymać w czasie odpowiedniej jakości informacji, koniecznych do podjęcia rozważnych decyzji”. Pojawić miałaby się więc ustawowa formuła regulacji liczby personelu. Przychody z poprzedniego roku należałoby podzielić przez 36 mln (ponieważ na podstawie przychodów netto ze sprzedaży sieci oraz wyliczonej przez ministerstwo przeciętnej liczby ich pracowników roczne spodziewane obroty przypadające na jedną zatrudnioną osobę wynoszą właśnie 36 mln HUF) i uzyskaną w ten sposób wartość należałoby zaokrąglić do liczby całej, która wyda wymaganą liczbę pracowników koniecznych do zatrudnienia.
    4. Za pracę w niedzielę pracownicy handlu otrzymywaliby 100% dodatku do płacy i miesięcznie co najmniej dwa dni wolne przysługiwały im w weekend (oba zapisy dotyczyłby wszystkich pracowników sektora handlowego, tj. 370 tys. osób, nie tylko 190 tys. zatrudnionych w dużych sieciach).
    5. Pojawiłyby się nowe definicje dyskontu i supermarketu. Obecnie posiadanie w ofercie sklepu produktów mrożonych klasyfikuje go do wyższej kategorii i pozwala na funkcjonowanie w obszarach Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO (przede wszystkim śródmieście Budapesztu) także po 1 stycznia 2018 roku, który ustalono jako datę graniczną przy poprzednich zmianach przepisów. Działające w centrum stolicy dyskonty mrożonki w ofercie posiadają, więc przy pomocy tego przepisu nie da się ich wyeliminować, dlatego też ustawodawca proponuje wprowadzenie nowej kategorii sklepów – „supermarketów niewielkich rozmiarów”.
    6. Zakazane zostałoby prowadzenie w sklepach o powierzchni powyżej 400 m⊃2; sprzedaży produktów z palet i opakowań zbiorczych z wyjątkiem owoców, warzyw i  napojów. Rząd uzasadnia swój pomysł tym, że opakowania takie mogą powodować wypadki i „utrudniają dokonywanie świadomych wyborów przez konsumentów”.

    Obok powyższych propozycji rząd miałby wzmocnić i scentralizować kontrolę spożywczych sieci handlowych. Rozbudowane miałyby zostać Narodowy Urząd Bezpieczeństwa Łańcucha Żywieniowego (NÉBIH) i Narodowy Urząd Ochrony Konsumenta (FVH), a w Urzędzie Ochrony Konkurencji Gospodarczej (GVH) powstałoby nowe stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za sklepy z branży FMCG, podczas gdy dla koordynacji kontroli sektora handlu detalicznego wyznaczonoby odrębnego pełnomocnika rządu.

     

    Rząd chce podwyższyć podatek z tytułu reklam. Zgodnie z projektem Ministerstwa Gospodarki Narodowej stawka podatku w przypadku przychodów reklamowych przewyższających 100 mln HUF rocznie z dotychczasowego poziomu 5,3% miałaby od 1 czerwca br. wzrosnąć do 9%. W okresie pomiędzy 1 stycznia i 31 maja stawka podatku zamiast 5,3% wynosić będzie 0%. Komisja Europejska w decyzji z listopada 2016 roku zarzuciła, że progresywność stawek podatku reklamowego zapewnia firmom o niższych przychodach z reklam nieuczciwe korzyści gospodarcze w porównaniu z konkurentami o wyższych przychodach reklamowych i Węgry nie udowodniły, że cele realizowane za pomocą podatku reklamowego uzasadniałyby istnienie progresywnych stawek podatkowych. Postępowanie w sprawie ustawy o podatku reklamowym KE wszczęła w marcu 2015 roku i już wówczas zwróciła się do Węgier o zawieszenie stosowania podatku. Węgry zawiesiły podatek z tym, że wprowadzono jego zmodyfikowaną wersję bez powiadomienia o tym Brukseli lub konsultacji z nią. Obowiązujące od lipca 2015 roku zmodyfikowane przepisy podatku reklamowego nie rozwiały całkowicie obaw Brukseli, bo pozostał system progresywnych stawek opartych o wysokość przychodów reklamowych. W sprawie przedłożonego 28 marca br. wniosku resort gospodarki wydał komunikat, w którym twierdzi, że jest to projekt na rzecz ochrony małych przedsiębiorstw. W 2014 roku do budżetu państwa z tytułu podatku reklamowego wpłynęło 3,27 mld HUF (ok. 45,8 mln zł), w 2015 roku - 6,06 mld HUF (ok. 84,8 mln zł), w 2016 roku - 12,6 mld HUF (ok. 176,4 mln zł), w pierwszych dwóch miesiącach 2017 roku - 1,15 mld HUF (ok. 16,1 mln zł).

     

    Program prac publicznych mniejszy o jedną czwartą. Jak poinformował Attila Simon, sekretarz stanu ds. rynku pracy w Ministerstwie Gospodarki Narodowej rząd planuje, że w dłuższej perspektywie 150 tys. uczestników programu prac publicznych znajdzie pracę w sektorze prywatnym. W „najbliższym czasie” zatrudnienie takie ma znaleźć 50 tysięcy osób. Na koniec ubiegłego roku liczba zatrudnionych przy pracach publicznych wniosła 197 tysięcy, a na koniec stycznia br. - 211 tysięcy, spośród których 118 tys. stanowiły osoby z wykształceniem niepełnym podstawowym lub podstawowym. Na programy zatrudnienia publicznego w br. rząd przeznaczył 325 mld HUF, z czego 40 mld HUF ma zostać przeznaczone  na działania  wspierające powrót na rynek pracy i dostosowanie ww. 50 tys. osób do oczekiwań sektora prywatnego (mentorzy, trenerzy, specjaliści pośrednictwa pracy). Analitycy oceniają, że w perspektywie krótkookresowej jest na to szansa, bo ok. 40 tys. osób zatrudnionych przy pracach publicznych posiada co najmniej maturę. Trudniejsza będzie sytuacja z dużą rzeszą osób bez ukończonej szkoły podstawowej lub z ukończoną jedynie podstawówką. W minionych dniach rząd zapowiedział dalsze poważne ograniczenia w dostępie do programu prac publicznych.  Program ma być źródłem zapewnienia zasobów ludzkich, które byłyby remedium na brak siły roboczej w niektórych zawodach i branżach w kraju. Od lata 2018 roku (po wiosennych wyborach parlamentarnych) ma wejść w życie zapis, zgodnie z którym w ciągu trzech lat w programie prac publicznych będzie można brać udział tylko przez rok, a osoby posiadające wykształcenie zawodowe będą mogły otrzymać propozycję udziału w programie, tylko wówczas, gdy trzykrotna próba znalezienia zajęcia przez lokalny urząd pracy zakończy się fiaskiem lub urząd nie będzie w stanie przez trzy miesiące zaoferować poszukującemu pracy odpowiedniego zatrudnienia. Do programu prac publicznych będzie można być dopuszczonym dopiero po udokumentowaniu bezskutecznych starań o zdobycie pracy w sektorze prywatnym. Rząd w 2011 roku wprowadził jednolity system prac publicznych, równolegle z drastycznymi ograniczeniami w wypłatach zasiłku dla bezrobotnych (pozostał trzymiesięczny zasiłek na poszukiwanie pracy) oraz innych świadczeń socjalnych.

     

    Węgry w rankingu energetycznym zajęły 21. miejsce na liście World Economic Forum (WEF) porównującej systemy i zaopatrzenie energetyczne 127 krajów. Lista sporządzona została przy uwzględnieniu 18 różnych czynników, takich jak np. przyczynianie się systemów energetycznych do rozwoju gospodarczego kraju, bezpieczeństwo energetyczne, zrównoważenie energetyki pod kątem ochrony środowiska. Najbardziej rozwiniętym systemem pochwalić się może Szwajcaria, kolejne miejsca zajęły Norwegia i Szwecja. W rankingu Węgry wyprzedziły takie kraje jak Holandia (33. miejsce), Korea Południowa (43,), Japonia (45.), Stany Zjednoczone (52.), Australia (53.) czy Chiny (95.) Generalnym wnioskiem raportu jest, że nierówności pomiędzy krajami znajdującymi się w czołówce i na końcu listy są coraz większe i rosną. Opublikowany już po raz piąty raport WEF szereguje poszczególne państwa na podstawie stopnia, w jakim są one w stanie udostępnić użytkownikom bezpieczną, niedrogą, zrównoważoną energię. 21. miejsce Węgier jest o tyle zaskakujące, że uzależnienie kraju od importu jest relatywnie wysokie oraz dlatego, że kraj znacznie wyprzedził państwa gospodarczo o wiele bardziej rozwinięte. Z drugiej strony obraz nieco zmienia fakt, że spośród krajów regionu lepsze miejsce zajęły Austria (6.), Słowenia (13.), Łotwa (17.), Chorwacja (18.), Słowacja (20.). Pod względem poszczególnych komponentów stanowiących przedmiot oceny Węgry zajęły najlepsze miejsce pod względem rozbudowy systemu energii elektrycznej (elektryfikacji), uzyskując tutaj maksymalną ilość punktów (podobnie jak 68 pozostałych krajów, w tym sąsiedzi Węgier). Dobre wyniki otrzymały też Węgry w aspekcie wydajności paliwowej transportu i komunikacji. Patrząc na przeciętną konsumpcję przypadającą na jednostkę oleju napędowego Węgry zajęły 2. miejsce (ex aequo z 15 innymi krajami), wyprzedzając np. Włochy, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, USA. W regionie podobnie wysoką ocenę otrzymały Austria, Słowenia i Słowacja, pozostałe kraje sąsiednie zaś znalazły się za Węgrami. Lepsze niż przeciętne miejsce zajęły Węgry pod względem dywersyfikacji pierwotnego zaopatrzenia energetycznego – tutaj Węgry trafiły na 13. miejsce, pozostawiając w tyle cały szereg państw rozwiniętych. W regionie lepsze okazały się: Rumunia (1.), Słowacja (2.), Słowenia (3.), Austria (10.). Gorszy od przeciętnej wynik (89. miejsce) otrzymały Węgry pod względem importu paliw, spośród sąsiadów Słowacja, Ukraina, Chorwacja i Słowenia też znalazły się na niższym od Węgier miejscu. Najgorszą ocenę kraj otrzymał z powodu wysokiej proporcji importu energii w ramach całkowitego zużycia – w tej kategorii Węgry zajęły dopiero 96. pozycję. W regionie pod tym względem jedynie Słowacja (98.) i Austria (101.) się znalazły na niższym miejscu w rankingu.

     

    Węgry dołączyły do chińskiego banku inwestycyjnego. Węgry, wraz z 12 innymi krajami, dołączyły do grona członków założonego w 2016 roku z inicjatywy Chin Azjatyckiego Banku Infrastrukturalno-Inwestycyjnego (AIIB). Tym samym łączna liczba członków banku wzrosła do 70 i przekroczyła liczbę członków konkurencyjnego Azjatyckiego Banku Inwestycyjnego (Asian Development Bank; ADB), założonego w latach 60. ubiegłego wieku przez USA i Japonię (67 członków). Założony przez Chiny bank inwestycyjny o kapitale zakładowym rzędu 100 mld USD został powołany w celu finansowania w mniej rozwiniętych regionach Azji inwestycji infrastrukturalnych oraz dla wybudowania infrastruktury służącej zacieśnieniu kontaktów handlowych z Europą, Azją Południowo-Wschodnią i Bliskim Wschodem. Oprócz Węgier do AIIB dołączyły także Kanada, Belgia, Irlandia, Peru, Wenezuela, Sudan, Etiopia, Hongkong, Afganistan, Armenia, Fidżi i Timor Wschodni.

     

    Powstała Narodowa Rada Konkurencyjności. Na jej czele stoi minister gospodarki narodowej (obecnie Mihály Varga). Minister Varga przewodniczący gremium uzasadnił powołanie rady tym, że w następnych latach najważniejszym zadaniem będzie wzmocnienie konkurencyjności kraju, w tym poprawa jakości państwowych usług. Na pierwszym posiedzeniu rada omówiła propozycje, które już na krótką metę mogą poprawić konkurencyjność węgierskiej gospodarki, a które zostaną dalej przekazane pod obrady gabinetu gospodarczego oraz rządu. Członkowie rady widzą sześć dziedzin, gdzie w krótkim czasie podjąć można działania, w sposób merytoryczny oddziałujące na konkurencyjność: 1. zakładanie, rejestracja firm; 2. proces wydawania zezwoleń budowlanych; 3. kwestia zapewnienia odpowiedniego dostępu do energii; 4. administracja podatkowa; 5. ochrona drobnych właścicieli, małego biznesu; 6. kwestie niewypłacalności i upadłości. Varga wyraził nadzieję, że jeszcze w tym półroczu przedstawione zostaną w odniesieniu do powyższych kwestii konkretne inicjatywy ustawodawcze. W skład rady wchodzą: prezes Amerykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (dyrektor GE), prezes Niemiecko-Węgierskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (prezes Siemens), prezes państwowej Węgierskiej Agencji Promocji Inwestycji (HIPA), prezes koncernu paliwowego MOL, dyrektor biura McKinsey & Company oraz emerytowany profesor Uniwersytetu Św. Stefana (wykładowca Narodowego Uniwersytetu Usług Publicznych). 

     

    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

     

    2009

    2010

    2011

    2012

    2013

    2014

    2015

    2016

    2017

    Wzrost PKB (%)

    -6,5

    0,6

    1,7

    -1,5

    2,2

    3,9

    3,1

    1,8

    bd.

    Produkcja przemysłowa (%)

    -17,7

    10,5

    5,4

    -1,7

    1,4

    7,6

    7,5

    0,9

    6,5 (I)

    Inflacja (%)

    4,2

    4,9

    3,9

    5,7

    1,7

    -0,2

    -0,1

    0,4

    2,9 (II)

    Bezrobocie (%)

    10,0

    11,2

    10,9

    10,9

    10,2

    7,1

    6,8

    5,1

    4,4 (XII-II)

    Węgry - podstawowe wskaźniki makroekonomiczne
     

    Źródło: Węgierski Urząd Statystyczny (KSH), r/r

     

    Opr.: Wydział Polityczno-Ekonomiczny Ambasady RP w Budapeszcie

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: