close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • AKTUALNOŚCI

  • 10 lipca 2013

    Piękny budynek polskiej ambasady w Budapeszcie służy nam już prawie 70 lat. Wcześniej placówka wędrowała po całym Budapeszcie. Jeżeli interesuje Państwa krótka historia tej „podróży” to zapraszamy do lektury krótkiego tekstu przygotowanego w oparciu o wcześniejsze opracowanie Jerzego Kochanowskiego, a także na wirtualny spacer po naszej ambasadzie.

                               Skrawek Polski na przyjaznej ziemi węgierskiej

     

    Niewola turecka na Węgrzech, tudzież rozbiory Polski przez wiele stuleci uniemożliwiały prowadzenie bardziej bezpośrednich kontaktów politycznych i gospodarczych pomiędzy naszymi krajami. Stały się one możliwe dopiero na początku XX wieku.

     

    Tuż przed zawarciem pokoju wersalskiego stosunki dyplomatyczne pomiędzy odradzającą się Polską a Węgrami zostały nawiązane, lecz rozwijały się bardzo wolno. Interesy w Warszawie reprezentował w tym czasie Iván Csekonics, w stolicy Węgier natomiast działał delegat hrabia Jan Szembek. Działał tez wówczas polski konsulat w Miszkolcu, którym kierował w randze konsula Tadeusz Stamirowski.

     

    Niechętne wówczas Węgrom rządy zwycięskich państw nie ukrywały  niezadowolenia z powodu zbyt „dobrych” kontaktów pomiędzy naszymi krajami. Zbliżał się termin konferencji pokojowej i to podnosiło rolę naszego kraju w oczach Węgrów. Polska znajdowała się bowiem po stronie zwycięzców, a tym samym miała głos w komisjach, mogła więc wiele zrobić, aby zelżyć surowym warunkom pokojowym stawianym naszym przysłowiowym „bratankom”. Nasze dobre relacje służyły też zbytnio pokonanym Węgrom.

     

    Owe zacieśnienie stosunków było podyktowane bardzo wówczas wymiernym interesem Polski, w tym rozwojem sytuacji politycznej oraz narastającym konfliktem Polski z Czechami, a zwłaszcza z bolszewicką Rosją. Już na początku 1920 roku  baron Albert Nyári – zasłużony polonofil, prezes Stowarzyszenia Polsko-Węgierskiego oraz ze strony rządu Rzeczypospolitej wspomniany konsul Stamirowski prowadzili tajne rozmowy z prezydentem Károlyim na temat węgierskiej pomocy militarnej dla naszego kraju. W lipcu tego roku zakłady Weissa na Csepelu przez dwa tygodnie pracując na trzy zmiany produkowały amunicję dla Polski. Dotarła ona do kraju niemal w ostatniej chwili. Wynikiem tak dobrze rozpoczętej współpracy było podpisanie na początku 1921 roku pierwszego porozumienia gospodarczego pomiędzy Polską i Węgrami, które regulowało wymianę towarów pomiędzy obu krajami. Tak więc od ponad 90 lat działa w Budapeszcie nasze przedstawicielstwo handlowe. Przed wojną mieściło się ono najpierw na Wzgórzu Zamkowym przy ulicy Úri, potem przy placu Fővám 3, gdzie działała także Węgiersko-Polska Izba Handlowa.  Po wojnie pierwsze Biuro Attachatu Handlowego mieściło się przy alei Andrássy 52 w Peszcie, następnie, już jako Biuro Radcy Handlowego, przy ulicy Szegfű, od 1975 roku w budynku przy alei Stefánia 65 (od 1999 roku jako Wydział Ekonomiczno-Handlowy Ambasady RP), a od 2010 roku Wydział Promocji, Handlu i Inwestycji mieści się w budynku ambasady przy alei Városliget 16.

     

    Budynek Ambasady RP w Budapeszcie

     

    Ciekawe są losy samej siedziby polskiej ambasady. Od początku lat 20-tych Poselstwo RP (taką nosiło wówczas nazwę) mieściło się w barokowej kamieniczce z końca XVIII wieku na Wzgórzu Zamkowym przy ulicy Országház 13. Była to wówczas najbardziej eksponowana pod tym względem część miasta. Tu znajdowały się gmachy najwyższych urzędów państwa, a także wiele placówek dyplomatycznych. Biuro attachatu prasowego mieściło się nieopodal poselstwa przy ulicy Úri 8. Jedynie otwarty nieco później konsulat znajdował się po drugiej stronie Dunaju w Peszcie przy alei Arena 86/b. (dziś: Dózsa György út). Ostatnim urzędującym na Zamku posłem był Leon Orłowski. W wyniku narastających nacisków niemieckich na stronę węgierską zmuszony był zakończyć  swą misję w końcu 1940 roku. Gdy podczas ostatniego, pożegnalnego spotkania z premierem Węgier Pálem Telekim wyraził obawę o dalszy los tysięcy polskich uchodźców, węgierski premier uspokoił dyplomatę mówiąc wówczas znamienne słowa: „od tej chwili ambasadorem ich interesów będę ja sam!”.

     

    Tuż po wybuchu II wojny zorganizowano w Budapeszcie kilka filii dla obsługi olbrzymiej ilość przybywających tu rodaków. Były to instytucje wspierające pracę konsulatu,  jak na przykład biuro znajdujące się przy ulicy Tükör, w którym działało Przedstawicielstwo Wojska Polskiego Internowanego na Węgrzech, czy biuro przy ulicy Garibaldi 4, gdzie mieścił się Komitet Obywatelski do spraw opieki nad uchodźcami. Przez prawie trzy lata po wojnie Poselstwo RP mieściło się przy ulicy Benczúr 7, konsulat zaś funkcjonował w wynajętym  mieszkaniu na parterze budynku przy ulicy Bajza 15. Gdy w końcu 1947 roku nadarzyła się możliwość wykupu tego mieszkania oraz pozostałych trzech, ówczesny poseł nadzwyczajny, minister pełnomocny dr Alfred Fiederkiewicz nie zwlekał ani chwili wysyłając do Warszawy notę z taką oto treścią: „Budynek przy ulicy Vilma Királyné 16. ma 26 pokoi i 2 garaże. (...) Należy bezzwłocznie przystąpić do kupna tego budynku. Zaznaczam, że wszystkie poselstwa w Budapeszcie posiadają po jednym lub kilka okazałych gmachów: Poselstwo Czeskie – 2 budynki, Jugosławii – 2, nawet Bułgaria posiada piękny duży gmach. Jedynie my dusimy się w starej budzie w podwórzu, która nie tylko nie nadaje się na poselstwo, ale bez kompletnego remontu, nie nadaje się nawet na prywatne mieszkanie”.

     

    Budynek Ambasady RP w Budapeszcie

     

    I tak oto 23 kwietnia 1948 roku za sumę 1,2 mln forintów (wówczas ok.100 tys. USD) państwo polskie stało się właścicielem obecnej siedziby Ambasady. Gdy wreszcie władze miasta rozwiązały sprawę mieszkań zastępczych dla trzech rodzin przystąpiono do adaptacji budynku dla potrzeb placówki. I służy nam zatem, ów budynek, z górą pół wieku!

     

     Niech nikogo nie mylą jednak owe różne powtarzające się nazwy w adresie. „Vilma Királyné”, „Gorki”, czy wreszcie „Városligeti” to ta sama aleja. Faktem jest, że front budynku i wejście główne było  niegdyś od strony alei Városliget. Obecnie, po przebudowie przeprowadzonej na początku lat 90-tych, główna fasada oraz wejście znajduje się od ulicy Bajza, lecz pierwotny adres pocztowy pozostał niezmieniony. Trzeba przyznać, że blisko stuletni gmach wygląda okazale. Dobudowano piętro, podwyższono dach, zmodernizowano wnętrze instalując nieodzowną windę, odrestaurowano secesyjną sztukaterię elewacji.

     

    Zapraszamy na wirtualny spacer po naszej ambasadzie!

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: